🎸 Jam Szczeszyn. Kiedy usłyszeliśmy tę nazwę po raz pierwszy, uśmiechnęliśmy się. Bo można ją odczytać na wiele sposobów. Kiedy zagrali „Wehikuł czasu” Dżemu, bardzo wybrzmiewało: „Jam-session do rana, tam królował blues…” Jam-szczeszyn!
Wczoraj na scenie wybrzmiały wspaniałe utwory. Były rockowe klasyki, była pierwsza autorska kompozycja, były emocje, trema i ogromna radość.
Dla części zespołu był to kolejny koncert. Dla niektórych – pierwszy występ przed publicznością. Wielki dzień. Wielka odwaga. I pierwszy krok do czegoś, co – mamy nadzieję – będzie trwało jeszcze bardzo długo.
To właśnie od takich chwil wszystko się zaczyna. Nie od wielkich scen i reflektorów, ale od wspólnego grania, prób, śmiechu i ludzi, którzy wierzą, że warto tworzyć razem.
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami i kibicowali młodym muzykom. ❤️
Szczególne podziękowania kierujemy do Rodziców – za zaufanie, wsparcie i każdą godzinę poświęconą na wspieranie młodzieży, próby i koncerty.
Dziękujemy Michal Kolasinski za uchwycenie tych wyjątkowych chwil na zdjeciach.
I dziękujemy Adam Sypniewski z Przystań Artystyczna Adama Sypniewskiego za stworzenie miejsca, w którym młodzi ludzie mogą bezpiecznie rozwijać swoją pasję, zdobywać doświadczenie i po prostu czuć, że muzyka naprawdę łączy ludzi.
To był dopiero początek. 💚
Zapamiętajcie tę nazwę. Jam Szczeszyn dopiero się rozkręca.
#poznanwspiera